Przełom, na który czekali polscy kredytobiorcy, stał się faktem. W końcu zapadł długo wyczekiwany wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) z 12 lutego 2026 r. Jeśli zastanawiałeś się, czy warto walczyć o swój kredyt hipoteczny i zwrot od banku, przeczytaj artykuł.
Wyrok TSUE z 12 lutego: Co się właściwie zmieniło?
Przez lata banki przekonywały, że WIBOR to wskaźnik „obiektywny” i „nietykalny”. Trybunał Sprawiedliwości w swoim najnowszym orzeczeniu przypomniał jednak o nadrzędnej zasadzie prawa unijnego: konsument musi rozumieć, co podpisuje.
Najważniejszy wniosek dla kredytobiorców dotyczy obowiązku informacyjnego. Obowiązek informacyjny to nie tylko formalność: Bank nie mógł jedynie podać nazwy wskaźnika. Musiał wyjaśnić, jak WIBOR wpływa na koszt kredytu w długim terminie i jakie ryzyko niesie dla klienta i zaciągniętego zobowiązania. Co więcej, każda sprawa musi być oceniana indywidualnie na podstawie treści konkretnej umowy i okoliczności jej zawarcia,
Dlaczego właśnie teraz warto pozwać bank?
Jeszcze kilka miesięcy temu sądy krajowe często wstrzymywały się z wyrokami, czekając na sygnał z Luksemburga. Dziś ten sygnał jest jasny i klarowny.
Sąd krajowy może uznać warunek umowny za nieuczciwy nawet wtedy, gdy sam wskaźnik (WIBOR) jest opracowywany zgodnie z unijnymi standardami techniczno-administracyjnymi (BMR), jeżeli bank nie dopełnił obowiązków informacyjnych względem klienta.
Decyzja o pozwaniu banku powinna być poprzedzona indywidualną analizą umowy kredytowej oraz okoliczności jej zawarcia. Kluczowe znaczenie ma to, czy i w jaki sposób klient został poinformowany o ryzykach związanych ze zmiennym oprocentowaniem. Kancelaria WIBOR przeprowadza bezpłatną analizę umowy kredytu. Jeżeli chcesz przekonać się co można zyskać w sprawie WIBOR, możesz także skorzystać z bezpłatnego narzędzia, jakim jest kalkulator WIBOR.
Wyrok TSUE z lutego 2026 r. oczywiście nie kończy sporów o kredyty z WIBOR-em, ale zmienia ich punkt ciężkości. Trybunał wyraźnie oddzielił kwestie techniczne dotyczące wskaźnika referencyjnego od obowiązków informacyjnych banków wobec klientów. Oznacza to, że przyszłe spory będą bardziej koncentrować się na tym, czy klient został należycie poinformowany o ryzyku i zasadach działania umowy, niż na technicznym badaniu samego wskaźnik.
